webapp

Blog WEBAPP

Czy dofinansowanie z rządu zwiększy popyt na samochody w pełni elektryczne ?

 

 

Z dniem 28 listopada 2019 roku weszło w życie długo oczekiwanie rozporządzenie z resortu Ministerstwa Energii polegające na dofinansowaniu zakupu nowych samochodów elektrycznych.

Środki które można pozyskać pochodzą z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, jest niestety jeden haczyk. Środki są do pozyskania jedynie dla osób fizycznych, co pewnie zasmuci część polskich przedsiębiorców.

Kluczowym staję się więc pytanie, czy pomijając strategicznych odbiorców a więc przedsiębiorców, mogących skorzystać z dofinansowania, Ministerstwo realizuje swój cel którym było znaczące zwiększenie popytu na sprzedaż samochodów elektrycznych w Polsce ? Obawiam się, że nie.

Ale skupmy się na tym, co mogą zyskać osoby fizyczne.

Analizując treść rozporządzenia, maksymalna kwota która może zostać zwrócona to 37 500 zł brutto. Niestety klient chętny na zakup samochodu elektrycznego musi z własnej kieszeni pokryć 100 % kwoty zakupu. Dopiero po zakupie może ubiegać się o częściowy zwrot. Kolejnym ważnym zapisem w owym rozporządzeniu to kwota samochodu elektrycznego, która nie może przekraczać 125 000 brutto.

Niestety samochody elektryczne póki co do najtańszych nie należą. Ceny aut segmentu A szacują się na poziomie od 77 tyś zł za Skode Citigo do 100 tyś zł za Volkswagena Up. Auta segmentu B startują od 120 tyś zł. Jednak patrząc na możliwości zwrotu poniesionych środków cena tych aut zaczyna być zdecydowanie milsza dla oka, jak i portfela 🙂 Skodę przy całkowitym zwrocie kosztów z funduszu, możemy kupić za około 50 tyś zł.

Producenci widząc nieduże zainteresowanie swoim elektrykami również zrobili ukłon w stronę zwiększenia sprzedaży jak i zainteresowania klientów. Ciekawą promocję przygotował Nissan który w ofercie posiada model Leaf, a więc auto segmentu B, które bazowo kosztuje ok 155 tyś zł. Aby elektryczny model Leaf został objęty wsparciem z funduszu, Nissan wprowadził promocję na swój model i zaproponował nową kwotę 118 000 zł, a więc po pozyskaniu całkowitego zwrotu kosztów z funduszu, cena za sporego kompakta klasy B spada do około 83 tyś zł. Co powoduje zmniejszenie ceny o niemal 50%. Okazja ? Według mnie jak najbardziej.

Jak widać, rynek pojazdów elektrycznych w Polsce zaczyna przyśpieszać, trzymam mocno kciuki za Ministerstwo Energii aby kontynuowało taką politykę, w której zyskują wszyscy — klimat, gospodarka i finalnie klient który zaoszczędzi jeśli zamieni ropę na prąd.

Pozdrawiam

Arkadiusz Nagięć

Wróć na górę